Podając swoim papugom kukurydzę, nie wyrzucaj liści. To
świetny półprodukt do zabawek (coraz częściej zresztą widuje się go w zabawkach
znanych firm). Wystarczy porządnie je umyć i wysuszyć. Po wysuszeniu są dość
wytrzymałe, by można je było wiązać i zaplatać, a ich rozrywanie czy
„międlenie” w dziobie zapewnia papugom dużo frajdy. Wysuszone liście kukurydzy
są białawe lub jasnożółte, ale można je zagotować np. w naparze z hibiskusa,
uzyskując inne kolory. Zrobione z nich zabawki są bezpieczne i naturalne, choć
raczej nie podałabym ich papugom ze skłonnościami do zjadania większych
fragmentów zabawek (ze względu na ryzyko zaczopowania wola).


Przy podawaniu kukurydzy – czy to do jedzenia, czy to w
formie liści – trzeba zwracać szczególną uwagę na jej pochodzenie i wygląd.
Kukurydza jest częstym źródłem aflatoksyn, czyli jednych z najbardziej
szkodliwych toksyn wytwarzanych przez grzyby. Chcąc ochronić siebie i ptaki
przed ich spożyciem, powinniśmy wybierać produkty z pewnych źródeł i
nigdy-przenigdy nie podawać kolb, na których dostrzeżemy choćby minimalną ilość
pleśni (choć brak widocznej pleśni nie stanowi gwarancji braku mykotoksyn).
Osobiście szukam kukurydzy bio/eko i nie kupuję, jeśli zauważę pleśń na choćby
jednej kolbie z partii.Podając swoim papugom kukurydzę, nie wyrzucaj liści. To świetny półprodukt do zabawek (coraz częściej zresztą widuje się go w zabawkach znanych firm). Wystarczy porządnie je umyć i wysuszyć. Po wysuszeniu są dość wytrzymałe, by można je było wiązać i zaplatać, a ich rozrywanie czy „międlenie” w dziobie zapewnia papugom dużo frajdy. Wysuszone liście kukurydzy są białawe lub jasnożółte, ale można je zagotować np. w naparze z hibiskusa, uzyskując inne kolory. Zrobione z nich zabawki są bezpieczne i naturalne, choć raczej nie podałabym ich papugom ze skłonnościami do zjadania większych fragmentów zabawek (ze względu na ryzyko zaczopowania wola).
Komentarze
Prześlij komentarz